Ben Esra telefonda seni boşaltmamı ister misin?
Telefon Numaram: 00237 8000 92 32

Zamienmy sie rolamiMialam kilka celów wysylajac okolo godziny 14 wiadomosc do Pana A. Zrobilam to aby Go zaskoczyc, zdziwic, zbulwersowac, podniecic, zniesmaczyc, zaklopotac i rozpalic do czerwonosci. Juz samo wyobrazenie sobie Jego miny, Jego wykrzywionych ust, zwezajacych sie zrenic, przyspieszajacego oddechu i nerwowo trzesacych sie dloni powodowalo, ze moja krew krazyla szybciej a na karku czulam rozkoszne mrowienie. Wiedzialam, ze sie zdenerwuje, zdawalam sobie sprawe, ze wstrzasne Nim do glebi ale nie obchodzilo mnie to! Dzis chcialam inaczej. Dzis mialam byc kims innym niz dotychczas, chcialam wylamac sie z postawionej mi przez Niego roli. Potrzebowalam zmiany, chwilowej, krótkiej, malo znaczacej i wlasnie to zakomunikowalam mu popoludniowo – pikantno – erotycznym smsem.“Dzis to ja zerzne Twoja dupe nie zwracajac najmniejszej uwagi na Twoje kwilenie i blagalny wzrok. Tym razem to Ty bedziesz Moim Slugusem, Moja Dziwka, poslusznie wykonujaca moje polecenia.”Wlasciwie od Naszego pierwszego spotkania wiadomo bylo kto dominuje. Nie bylo watpliwosci co do tego, ze to On jest Panem, dojrzalszy, bardziej inteligentny, mroczny, nieodkryty, nieokielznany, obdarzony niesamowita zdolnoscia przewracania ludzkiego zycia do góry nogami wdzierajac sie przy tym w najciemniejsze zakamarki umyslu. Moim zakrecil, wymieszal, wydrazyl w nim ciasne tunele, rozgrzebal moja dusze, cialo i rozum. Podarowalam mu siebie, oddalam mu swoje serce, nie oczekujac niczego w zamian. Swiadomosc, ze naleze do Niego, ze ten mezczyzna pragnie wlasnie mnie, byla ta najbardziej pokrzepiajaca. Rozpalal mnie tak jak jeszcze nigdy zaden facet. Dopóki Go nie poznalam, nie sadzilam, ze jestem zdolna do odczuwania tak silnych uczuc, tak poteznej dawki emocji nie dostalam nigdy od nikogo. To o Nim snilam, masturbujac sie myslalam tylko o Jego dloniach, On byl moimi palcami, towarzyszyl mi przy wykonywaniu kazdej, najmniejszej nawet czynnosci. Czulam Jego obecnosc, nie dawal o sobie zapomniec, stajac przed oczyma wyobrazni kazdej godziny dnia i nocy. Nasz seks zawsze byl dziki, emocjonujacy i zwierzecy. Oboje czulismy sie ze soba dobrze, otwierajac sie na wszelkie doznania, eksperymenty i pomysly. Nie wiemy czym jest tabu, w lózku nie znamy slów “nie mozna”, “nie wolno”, “nie powinno sie” czy “nie wypada”. Jednak scenariusz: “On Pan, Ona Jego Sluzebnica” byl niezmienny. To silny mezczyzna, majacy ogromna potrzebe dominowania, bycia wyzej, nad kims, lubi rzadzic, jest wladczy, meski i nie znosi sprzeciwu. Nie wiedzialam, ze i mnie to podnieca. Dopiero spotkanie A. otworzylo mi oczy i uswiadomilo gdzie jest moje miejsce. Lubie byc Dziwka, Szmata, Kurwa, Sluzebnica, Poddana swojemu Panu i wykonujaca Jego kazde, najdziwniejsze nawet polecenie bez zajakniecia. Byleby tylko nie narazic sie na srogi gniew i jeszcze bardziej sroga kare…Wieczorem czekajac na Jego powrót zupelnie nie myslalam o tym co stanie sie za chwile. Nie chcialam planowac, od pierwszej do ostatniej minuty tworzyc wizji tego co zrobie, co z Nim zrobie, co JEMU zrobie. Uznalam, ze to pozbawi mnie przyjemnosci z oczekiwania, chcialam byc jak najbardziej naturalna, przekonywujaca i prawdziwa. Wiedzialam jednak, ze tym razem to ja bede góra, to ja bede wladcza, silna, mocna, dominujaca i majaca swoje zachcianki, które bedzie musial spelnic bez mrugniecia okiem. Ach, jak mocno podniecala mnie swiadomosc, ze tym razem to On nie bedzie mial nic do powiedzenia, ze bedzie Moim Psem, zeszmace Go, pozbawie godnosci, zbrukam, ubrudze i ponize. Siegnelam dlonia miedzy uda. Ciagnaca sie za moim palcem nitka sluzu jednoznacznie potwierdzila jak mocno jestem napalona, rozgrzana i gotowa na Jego przyjscie. Wiedzialam, ze sie pojawi, wiedzialam, ze przyjdzie, nie mógl odmówic sobie poznania czegos nowego, odkrycia kolejnej strony mojej osobowosci, wiedzac przy tym, ze moim celem jest dostarczenie canlı bahis siteleri mu najwiekszych przyjemnosci, doprowadzenia Go do ekstazy jakiej nie mial jeszcze okazji doswiadczyc. Dzwonek do drzwi. Serce podskoczylo mi do gardla, czulam jego bicie w skroniach a dlonie mialam mocno spocone. Wdech, wydech, przeciagniecie ramion, poprawienie wlosów i dalsze oczekiwanie w napieciu. Slysze przekrecanie klucza w zamku i otwieranie drzwi. Widze Jego postac, porusza sie powoli, majestatycznie ale widze w Jego ruchach niepewnosc. Czuje struzke lubrykantu cieknaca po moim pelnym, ksztaltnym i bialym udzie…-Witaj Najdrozszy, dobry wieczór. Czekalam na Ciebie. – Sama bylam zaskoczona pelnym brzmieniem mojego glosu, jego stanowczoscia i pewnoscia. Patrze w zielone oczy Mojego Pana, mezczyzny, który samym wzrokiem potrafi dac mi do zrozumienia, ze mam kleknac, wypiac sie, wycalowac stopy, masturbowac sie tak jak stoje, siedze, nie zwracajac uwagi na okolicznosci, moje samopoczucie czy humor. Widze w nich cos dziwnego, po raz pierwszy widze w nich obawe. Dzis On sie mnie boi. Z tym przeswiadczeniem moge przystapic do swojego dziela…Jednak A. nie bylby soba gdyby calkowicie mi sie poddal. W ulamku sekundy znalazl sie przy mnie, nos w nos, skladajac na moich ustach namietny, zachlanny, soczysty i drapiezny pocalunek. Swoja dlon skierowal na moje podbrzusze szybko zmierzajac miedzy nogi. Wlasnie tego sie obawialam, Jego sila moze mnie stlamsic, zmiac, istnieje prawdopodobienstwo, ze nie bede potrafila Mu sie przeciwstawic, ze znów zrobi ze mnie swoja Niewolnice. Nie moglam do tego dopuscic, nie dzisiejszego wieczora, postanowilam byc konsekwentna. Chwycilam Jego reke, mocno wykrecilam nadgarstek, nie pozwalajac mu dotknac swojej nabrzmialej i mokrej cipki. Nie spuszczalam z Niego wzroku, wiedzial doskonale o tym, ze oczy sa moim fetyszem i kazdy ich ruch, kazda iskra, zamglenie czy zmiana zostanie przeze mnie dostrzezona. Tego sie na pewno nie spodziewal. Dzwiek uderzenia otwartej dloni w mój policzek rozniósl sie echem po calym przedpokoju. –Ty kurwo!- Wysyczal przez zacisniete zeby. – Tak sie nie bedziemy bawic. Moja przygryziona warga, szyderczy usmiech i szalone oczy jeszcze bardziej Go rozjuszyly. Na swoim udzie czulam Jego twardego kutasa, naprezonego, ogromnego i pulsujacego. Chwycil mnie mocno za glowe, silnie szarpnal za wlosy sprowadzajac na dól. W tej sytuacji naturalne byloby to gdybym kleknela i zajela sie Jego meskoscia wpychajac ja sobie gleboko, az po same jadra, do gardla. Ale powtórze raz jeszcze – nie dzisiejszego wieczora. Wyswobodzilam sie z uscisku i szybkim krokiem udalam sie do sypialni. Nie dane mi bylo dlugo czekac, pojawil sie zaraz za mna. Z nagim torsem, rozognionym spojrzeniem i ciezko dyszacy. – Wyrzne Cie tak, ze przez najblizsze dni nie usiadziesz na dupie. Lepiej sie zastanów nad tym co robisz, bo kara bedzie bolesna, okrutna i badz pewna, ze nie bede delikatny. – Widzialam, ze nie zartuje, Jego glos jednak drzal a to dodalo mi otuchy i pewnosci. – Lepiej skoncz ta farse, zniz sie do tego poziomu na którym powinnas aktualnie sie znajdowac, polóz sie na podlodze i wyliz moje stopy. Natychmiast.-Chcialam po dobroci, nie chcialam uciekac sie do sposobów rodem z tanich filmów XXX ale nie pozostawiasz mi wyboru… – Po tym slowach zgrabnym ruchem popchnelam Pana A. na lózko, siadajac na Nim okrakiem, unieruchamiajac tym samym wijace sie cialo. Pocalunek w czolo, którym zostal przeze mnie obdarowany byl tak wspaniale klócacy sie z tym co zamierzalam z Nim zrobic, ze az usmiechnelam sie w duchu. – Przypne teraz Twoje nadgarstki kajdankami do obreczy lózka, radze Ci sie nie ruszac, bo bedzie bolalo. – Uslyszalam sykniecie gdy zimny metal dotknal delikatna i goraca skóre rak. Wstalam, stanelam obok lózka i podziwialam z wysoka swoje dzielo. Idealnie komponowal sie z ciemna posciela, perabet giriş taki jasny, niewinny, potulny, do mojej dyspozycji, skazany na wszelka laske i nielaske.-Masz sie nie ruszac, lezec spokojnie, nie wydajac z siebie najcichszego dzwieku, westchnienia, sapniecia czy glosniejszego oddechu. Nieruchomo, jasne? – Pokiwal glowa a w Jego oczach malowala sie ciekawosc, uznanie i przejecie. – Jestem Twoja Pania, Ty Moja Dziwka, takie role przypisalam Nam na dzisiejsza noc. – Wyszeptalam mu to wprost do ucha przygryzajac calkiem mocno jego platek. Jednym zamaszystym ruchem pozbylam Go spodni, sciagnelam bokserki… – No no, Mój Drogi, tak wielkiego Cie jeszcze nie widzialam. Czyzbys i Ty marzyl o tym aby kobieta Cie zeszmacila, zgwalcila i ponizyla?! – Nie czekalam na odpowiedz, dobrze widzialam, ze jest podniecony do granic mozliwosci, Jego sterczacy gruby kutas odpowiadal za Niego. Kucnelam nad nim, pozwalajac zeby sam czubek muskal moja lechtaczke. To byla dla A. prawdziwa tortura, nie mógl pchnac, poruszyc sie, nabic mnie na siebie i wyrznac tak jak to mial w zwyczaju, bez ceregieli i gier wstepnych. Poruszalam zmyslowo tyleczkiem, od czasu do czasu delikatnie opadajac aby sam koniec penisa znalazl sie miedzy wargami. Masturbowalam sie Jego meskoscia, podczas gdy On mógl tylko lezec i patrzec, skuty, bezbronny i nieruchomy. Szeroko rozchylilam nogi, kazac Mu obserwowac ociekajaca sokami cipke, raz za razem zgarniajac nektar dlonia, oblizujac i wachajac palce.-Rozlóz nogi. – Powiedzialam, zsiadajac z niego. – Szerzej, najszerzej jak tylko dasz rade. – Polozylam sie tak aby dokladnie na wysokosci twarzy miec Jego krocze. – Ugnij nogi w kolanach i szerzej mówie! – Bylam odrobine podirytowana opieszalym wykonywaniem moich polecen. Jednakze widok draga w calej okazalosci i malutki, tylni otworek, kurczacy sie i ciasny zrekompensowal mi wszystko. Zaczelam od jego masowania, zwilzylam slina palce i ugniatalam, dotykalam, poklepywalam ta pomarszczona dziurke. Dzielnie nie poruszal sie, nie jeczal, przymknal oczy i z pokora poddawal sie moim rozkosznym torturom. Nie zaprzestajac masazu, d**ga dlonia poruszalam wzdluz trzonu twardego kutasa Pana A. Obciagalam mocno, stanowczo, silnie i bez przystanku. Prezyl sie pod moja dlonia, pulsowal, podziwialam go, jego majestat, wielkosc i grubosc. Wsunelam wskazujacy palec w zwarta dupe Mojej Dziwki. Jeknal. Zignorowalam to, zachwycajac sie momentem, posuwam mezczyzne analnie, rozdziewiczam Jego odbyt przy okazji zrecznie obrabiajac mu sterczaca pale. Te doswiadczenia byly tak silne, ze niemal doprowadzily mnie do orgazmu. Wsunelam penisa do buzi, nie przestajac krecic kóleczek palcem w Jego tylku. Lapczywie i zachlannie go ssalam, oblizywalam, wpychalam do samego gardla co spowodowalo, ze pociekly mi lzy. Nie zwazajac na to uderzalam sie po policzkach, po jezyku, zgrabnie i z wyczuciem doprowadzajac Go tym samym prawie na sam szczyt rozkoszy. W ostatnim jednak momencie przerwalam pieszczoty. Wyciagnelam palec i dalam mu do oblizania. Skrzywil sie ale poslusznie wykonal rozkaz. Rozchylilam mocno posladki, dziurka w tylku zrobila sie nieco szersza po tym jak sforsowal ja mój palec. – To dobrze – pomyslalam sobie – bedzie mniej bolalo…Ja sama bylam na skraju, w tym stanie wystarczyloby mi niewiele aby osiagnac pelne spelnienie. Powtórnie Go dosiadlam, tym razem jednak bylam odwrócona do Niego plecami. Kutasa umiescilam miedzy posladkami i usiadlam na nim. Syk, który wydobyl sie z ust A. byl glosny, za glosny… – Prosilam Cie kurwa, mówilam, ze masz zamknac pysk i nie wazyc sie wydac z siebie dzwieku. Nie posluchales. – Wizja kolaczaca sie w mojej glowie spowodowala, ze gwaltownie przyspieszylam wciaz przeciez ujezdzajac sterczacego penisa. Uwielbiam zabawy analne, zawsze dostarczaja mi niewyslowionych przyjemnosci. Podskakiwalam, wysuwalam go z siebie aby perabet güvenilir mi zaraz potem z impetem opasc, zataczalam tylkiem kola, ocieralam sie o niego, penetrowal mnie gleboko, wypelniajac ciasna dziurke po brzegi. Byl silny, nie wspólpracowal ze mna biodrami, nawet nie potrafie sobie wyobrazic jak ciezkie i meczace to dla Niego bylo. Ale nie wspólczulam Mu, spelnialam sie w swojej nowej roli, bardzo mi ona odpowiadala i pasowala. Moje szybie ruchy bioder i kilkakrotne ucisniecie lechtaczki spowodowaly, ze chwile pózniej moim cialem wstrzasnely orgazmowe dreszcze a ja trzesac sie i jeczac nie wypuszczalam jeszcze penisa z mojego tylka. Otulalam go ciasno, pozwalajac na to aby poczul kazdy skurcz, kazde spiecie scianek odbytu, kazdy, najmniejszy jego ruch. Po raz d**gi tej nocy masturbowalam sie swoim mezczyzna, tym razem az po sam szczyt. Z glosnym mlasnieciem wysunal sie ze mnie a ja reka siegnelam do nocnej szafki stojacej u wezglowia lózka. Otworzylam górna pólke i wyciagnelam z niej… Strap-ona. Mina mojego lubego nie do opisania, przerazenie malujace sie w Jego oczach bylo jawne, nie umial tego ukryc. –Blagam, tylko nie to, prosze, pppalec bylem w stanie przyjac aale tto? – Jakanie bylo zapewne wynikiem strachu, jeszcze bardziej mnie podkrecala swiadomosc, ze Jego gardlo jest mocno scisniete. – Ppprosze, nie rób mi tego, zrobie wszystko, przeciez to nawet sie we mnie nie zmiesci, nie da rad… – Zamilkl, zamykajac oczy i starajac sie uspokoic oddech. Poglaskalam go po glowie, po twarzy, zrobilam delikatny masaz sutków, sprawiajac, ze i one nabrzmialy i zrobily sie sterczace. Chcialam zeby sie odprezyl, zrelaksowal, nie zalezalo mi bowiem na tym aby byc dostarczycielka bólu i nieprzyjemnosci. Nieublaganie jednak zblizalam sie ku dolowi ciala… Wyladowalam w tej samej pozycji co poprzednio, krocze mialam na wysokosci oczu. Kladac dlonie na udach, rozchylilam nogi i przystawilam jezyk do anusa Mojego A. Lizalam go, wsuwalam sie w niego, najpierw sam czubek, pózniej cala dlugosc, krecac i wiercac nim na wszystkie strony. Ciezko dyszal a Jego penis wygladal tak jakby zaraz mial wystrzelic… Nie mogac czekac dluzej, zapielam strap-on na biodrach, nasmarowalam go gruba warstwa przygotowana wczesniej oliwka, przystawilam do otworku i… pchnelam. Z calych sil, z impetem wchodzac w meska dupe, po sama nasade. Nie hamowal sie, krzyczal w nieboglosy, jeczal, dyszal, wil sie jak oparzony czujac jak Go rozpycham, jak gwalce, jak zabieram mu dziewictwo, nie pytajac o pozwolenie. Posuwalam faceta, taaak, to od zawsze bylo moim marzeniem, moja niespelniona dotychczas fantazja, gleboko skrywana perwersja. Wbijalam sie w Niego z pelna moca, nie zwracajac uwagi na opór jaki stawial mi kurczacy sie odbyt. Jednoczesnie moje dlonie powedrowaly na bordowego penisa, który swoim wygladem az dopraszal sie by sie nim zajac. Poslinilam dlonie i zaczelam obciagac. Pewnie, stanowczo, ugniatalam, masowalam, uciskalam i gniotlam sterczaca pale. Nie bylam delikatna. Rznelam Go dziko w dupe, wiec i obciaganie musialo byc tresciwe. Wystarczylo kilka ruchów, poczulam jak skamienial, penis zrobil sie purpurowy i strzelil. Nigdy nie widzialam tak wielkiej ilosci spermy. Wylewal z siebie litry nasienia, obryzgujac i chlapiac wszystko dookola jeczac przy tym jak zarzynane zwierze. Orgazm wydawal sie nie miec konca, nieco zwolnilam ale wciaz penetrowalam Jego dupe. Uspokoil sie dopiero po dluzszej chwili, ja takze zupelnie sie zatrzymalam, wysunelam sie z Niego i odpielam strap-ona. Wyswobodzilam rece z kajdanków, brzuch wylizalam do czysta ze spermy, rozkoszujac sie jej smakiem i zapachem. Balam sie tego co teraz nastapi, juz po wszystkim. Balam sie, ze moze mnie odtracic, odrzucic, co gorsza, spakowac sie i wyjsc. Obawy zupelnie bezpodstawne. W momencie, gdy mial mozliwosc swobodnego poruszania rekami, wzial mnie w ramiona, mocno przytulil do siebie i wyszeptal do ucha: – To bylo niesamowite przezycie, dziekuje Ci za nie Moja Pani. – Nie potrzebowalam wiecej slów, Jego bliskosc, dotyk, trzymanie glowy na Jego torsie bylo najwieksza nagroda. Zasnelismy niemal natychmiast, kurczowo sie obejmujac…

Ben Esra telefonda seni boşaltmamı ister misin?
Telefon Numaram: 00237 8000 92 32

Kategoriler:

Genel

Yorum Ekle

E-Mail Adresiniz Yayınlanmayacak. Zorunlu Alanlar *

*